niedziela, 5 maja 2013

Podłee.

Dlaczego ten czas  tak szybko leci gdy jest wolne? A tak wolno gdy czekam na  Clarę? No życie bywa okrutne. Już jutro do szkoły. Muszę pędzić do cioci, odrobić lekcje i się spakować. Potem nauczę się szyć. Tak nauczę. Dzisiaj wpis krótki łapcie co nie co : Rozdział pierwszy. " To moje życie. Chcesz krytykować ? Spk. Tylko najpierw poznaj je. Zmienisz swoje parszywe zdanie ale nie będzie ci sięe chciało ruszyć tyłka więc" . : 
Grace wstała. Strasznie jej się nie chciało wychodzić na spotkanie swoim *ehem ehm* znajomym. Popatrzyła na swój ogromny pokój pogrążony w rozmaitych rzeczach z pasjami Grace. 
- Szybciej ! - poganiał zaspaną dziewczynę jej mały braciszek Danielek. Dziewczyna przewróciła oczami. Dzisiaj skupiona była tylko na jednym. Jadła powoli. Ciągle rozmyslała.
- Co ty taka rozkojarzona?! Mleko wylane.. - zapytała mama dziewczyny. 
- To już dzisiaj.. - wymamrotała rozmarzona. 
- Dobra dobra idź już lepiej do szkoły. Lada moment się spóźnisz. - powiedział tata. Dziewczyna przytaknęła i wzięła torbę z krzesła. Nie wzięła bluzy. Było ciepło. Od niedawna. Szła chodnikiem kopiąc kamień. Wpadła przypadkiem na małą rozpłakaną dziewczynkę. Miała delikatne serce. Zapytała o co chodzi. 
- Boo.. yy ;(;(;( - rozpłakała się od nowa.
- Spokojnie. Postaram się Ci pomóc - usmiechnęła się delikatnie do małej. 
- On .. Bo on mi zabrał lalkę ;(  - wymarotała pokazując chłopaka z jej klasy  trzymającego lalkę barbie. Dziewczyna sądziła że przedmioty również zasługują na szacunek. 
- Zaczekaj tutaj. - powiedziała i odeszła do chłopaka. 
- To twoje ? 
- Haha nie ! 
- To nastychmiast to oddaj. - zażądała. 
- Żartujesz. - odparł. 
- Wcale nie. Oddawaj. - powiedziała stając się surowsza. Chłopak prychnął i rzucił lalkę na chodnik. Grace złapała ją i lalka nie ucierpiała. 
- Hmm jest w idealnym stanie jak na 5-letnią dziewczynkę. Proszę. Zasługujesz na nią. Jak się nazywa? - powiedziała klęcząc i oddając lalkę. 
- Jeny. - powiedziała szczęsliwa dziewczynka. Potem dziewczynka odbiegła dziękując 13 - latce. Potem spowrotem wróciła do stanu wyłączenia się. Gdy doszła do szkoły zdążyła tylko na przerwę rozpoczynającą 2 lekcję. 
- Przepraszam za spóźnienie. - powiedziała. 

3 komentarze: