Hej. Co u was słychać? U mnie w porządku. Wczoraj było super. Ale dzisiaj muszę posiedzieć dłuugo u cioci Heli. Jest to starsza kobieta. Mieszka na wsi... 2 domy od mnie idąc dróżką. Idziee się długo. Lub też krótko. Ale zależy. Chodzę tam co dwa dni. Czasem codziennie. Zanoszę obiady itd. Ciągle zabieram do niej różne rzeczy jak gazety i tego typu. Dzisiaj będe rysować. Posiedzę tam minimalnie trzy godziny O.o Spróbuję narysować Catty, Catrine, Purrsephone, Meowlody lub Toralei. Kilka kotołaczek. Ewentualnie petshopa ;) A jak zaczęłam moją pasję z rysowaniem? No cóż. Stało to się tydzień- może dwa- tygodnie temu. Przegląd blogów i paczę jak wy pięknie rysujecie! No to biorę ołówek i rysuje kreskę, kilka maznięć i powstała całkiem całkiem Frankie z fryzurą Clasroom i strojem Dead Tired ;) Ale mi się całkiem ona spodobała. Następne były postacie z mojego łba a potem kolejna podobizna Frankie którą "scustomowałam" i powstała jej kuzynka Ready Stein ;) Niestety karty pamięci : BRAK. Więc do następnego! Nie wiem kogo narysuję. A sorry! Rysowałam winx itd dla jaj ;)
BLOGGEROWICZE : SORRY ŻE TAK DŁUGO MNIE NIE BYŁO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz